Na drewnianej podłodze kalendarz z zakładka w postaci róży oraz napisem "save the date" oznaczający dla mnie randkę z mężem.

Randkowanie a gotowanie – jadłospis z tłustym czwartkiem w tle

Aaaaaaaaaaa!!! Zwariować można z tym internetem. Od tygodnia jeden wielki problem techiczny, poziom szybkości ładowania stron jak za bardzo dawnych lat. Oszaleję. Nic nie można przeczytać, nic nie można zobaczyć, nic nie można wrzucić… Nawet umówienie się z koleżankami na Messengerze jest karkołomną czynnością, bo albo nie ma odpowiedzi albo sama nie mogę nijak na widziany tekst zareagować. Trzeba chyba będzie przeprowadzić krótką dyskusję z dostawcą. Tyle tytułem wstępu, który nie ma nic wspólnego z jadłospisem… Ale musiałam gdzieś wylać moją frustrację 😉

Do rzeczy – czyli dlaczego tygodniowy jadłospis wygląda tak, a nie inaczej ;

W sobotę miałam (prawie) całodniową randkę z mężem <3 Był długi spacer, sushi i obłędny deser. Zupełnie nie miałam czasu na gotowanie, ale kto by się tak nieistotną czynnością przejmował? W związku z tym menu w tym tygodniu jest dosyć ubogie. Szybkie obiady, które można łatwo na bieżąco przygotować. Do tego mamy tłusty czwartek – czyli obowiązkowe pączuchy. Ambitne plany zakładają samodzielny wypiek. Niedawno jednak otworzyła się obok nas piekarnia-cukiernia z genialnymi ciastami i pieczywem. Skutecznie mnie to demotywuje 😉 Pączki to nie babka… Zobaczymy, jak będzie 🙂

Sobota to taki mój dzień z kuchnią. Gotuję, słoikuję itp. Kiedy jednak pojawia się możliwość bycia sam-na-sam z małżonkiem wszelkie domowe obowiązki rzucam w kąt. Świat się nie skończy jeśli dzieci nie dostaną warzywnego gulaszu, strączków czy innych jakichś wymysłów. Parówka od czasu do czasu też dobra! A czas spędzony z naszą połówką jest zawsze wyczekany i absolutnie bezcenny.

Dzieciaki kiedyś wyfruną z domu, praca (czy to zawodowa, czy domowa) się skończy. I zostaniemy z mężem. Uważam, że naszym zadaniem – rodziców – jest dbanie głównie o miłość do siebie. Młodzież wychowujemy dla świata, praca to tylko etap, my mamy być ze sobą do śmierci. Trzeba się więc o to uczucie zatroszczyć. Żeby starość była dla naszej miłości taką samą wiosną jak na początku znajomości 🙂

Po bardzo mało zróżnicowany i niedopracowany jadłospis tygodniowy zapraszam TUTAJ.

Dodaj komentarz

avatar
  Subskrybuj  
Powiadom o